niedziela, 27 kwietnia 2014

Eye

Zmartwialam sów tym co zobaczylam w kiosku. To był on.  Na sto procent.  Czułam się zdradzona i oszukana. Nie chciałam go widzieć.  Tyle przeszlismy a o co? ! Posuwa se inne laski. Nie chcialam o tym myśleć.  Ash szedl obok mnie i caly czas coś napierdalal.
-.. i co myslisz ?
-co? Przepraszam nie uslyszalam.
-chyba nie sluchalam.
-ashhh. Wybacz mi. -wzielam chlopaka za obie ręce stając przed nim chamujac ruch. Chlopak usmiechnal się wstydliwie.
Udawalam ze tego nie widze.
-zaraz juz jesteśmy w studio.
-oh. Nie mogę się doczekać. -po paru minutach bylismy juz na miejscu.  Schodzilismy schodami w ciemny korytarz. Podniecalo mnie to lol. Nagle nastala jasność. I ujrzalam 3 chlopakow. Jeden szczególnie zwrocil moja uwage. Blondyn piekne oczy. Troche podobny do asha lol. Ale bardziej sexi. Jego kolczyk na wardze wzbudzil u mnie dreszcze.  Chlopak przelecial mnie wzrokiem.
-mamy goscia?-odezwal się nieziemskim glosem.
-tak.-powiedział Ash.-to jest Mer.
-jestem Luke.-odezwal się pierwszy.
-słuchajcie musimy nagrać kawalek nowej piosenki odezwal się jeden z nich.
-Luke idziesz.-odezwal się Ash.-chlopak podszedl do kabiny i przylozyl swoje miękkie usta do mikrofonu nie odrywajac ode mnie wzroku.
-she looks so perfect  standing there..- w miedzy czasie chlopak puscil do mnie oczko. Najgorsze bylo to ze wgl wkrecilam się  w ten romans z ashem. Te pocałunki.  I teraz jeszcze on. Nie moge zranic Justina. Nie zrobie mu tego.

CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz