.. The Story Of My Life..
II Hello my love cz. 2
Siedzieliśmy tak jeszcze z godzinę. Śmialiśmy się, gadaliśmy. Nic specjalnego. Każdy opowiadał coś o sobie. W końcu wszyscy wyszli a ja i Harry zostaliśmy sami w wielkiej ledwo oświetlonej sali. Patrzyliśmy się na siebie. Czekałam cierpliwie na jego ruch.
-No to się doczekaliśmy.- wziął mnie za rękę i szybkim ruchem pociągnął za sobą pod mikrofon.
- Harry ja naprawdę nie…- nagle zadzwonił telefon. Mój telefon.Trochę mi ulżyło.
Rozmowa :
- Jade kurwa dostałam wpierdol że tak późno wróciłam. Szybko chodź, wracaj bo zaraz ta baba gliny wezwie. – powiedziała wkurzonym na maxa głosem Kels.
- Ok. już jadę, dzięki.- rozłączyłam się szybko i spojrzywszy na zasmuconego i rozczarowanego Harrego pocałowałam go w policzek.- do następnego razu.- chłopak nic nie powiedział tylko uśmiechnął się lekko. Szybkim tempem wyszłam z budynku. Nie miałam pojęcia jak wrócić do tego zasranego ośrodka. Zaczęłam się rozglądać za jakąś taxi.
- Chyba nie myślisz, że cię tak zostawię ? – spytał loczek opierając się o czarne lamborghini.
- To twoje ? – spytałam lekko zszokowana.
- Tak. Wsiadaj, ponoć się gdzieś śpieszysz?- chłopak otworzył mi drzwi i wsiedliśmy do samochodu.- jakoś gorąco tu, co nie? Włączę Klimę. Chłopak uruchomił silnik i wnet na cały regulator zaczęła grać „Isn’t she lovely”. Harry jechał dość szybko co mnie bardzo podniecało.
- Isn’t she wonderfull…- zaczął śpiewac pod nosem. Znałam ten numer bardzo dobrze, więc postanowiłam to wykorzystać.
-Isn't she precious.
- Less than one minute old.
-To tutaj. Niestety koniec mojego wycia. Dziękuję ci za wszystko. Wyciągnęłąm się by pocałować chłopaka w policzek. Ten sprawnie obrócił głowę łącząc nasze usta. Leniwie oderwałam się od niego i wyszłam z samochodu.
Pod ośrodkiem stała praktycznie cała kolonia. Wiedziałam, że mam wpierdol.
- Co ty sobie dziewczyno wyobrażasz ?!- zaczęła drzeć się blondyna.- Wiesz co mogło się stać ?! Z kim ty tam w ogóle jechałaś tym samochodem ?!
- Nie pani sprawa.- odezwałam się pewnie.
- Jakiś bojfrend nowy. Jaka dziwka z ciebie. Jeszcze nie zdążyłaś się rozpakować a już kurde nowe dupy wyrywasz. – odezwał się Tomek.
- Weź wypierdalaj od niej. – kłóciła się Kels.
-No kurde najpierw kręcisz z Kamilem później go olewasz dla innego?! Suka!- wrzeszczał Tomek.
- Weź już ucisz ryja. Idź spać. – odezwał się lekko przybity Kamil. Marlena wzięła mnie pod rękę, a cała kolonia weszła do budynku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz