niedziela, 15 grudnia 2013

Dont you leave me brokenhearted tonight

Dziś był ten dzień.  Dzień w którym wracalam do domu.  Obcego jednak mojego domu. Harry pomagal pakować moje rzeczy. Co raz zerkal na mnie. Starałam się nie okazywać strachu. Nagle chlopak przyblizyl się do mnie
-obiecuję że będzie jak dawniej.  Zakochasz sie we mnie tak jak kiedyś. Nie zostawię cie. Nigdy nie zostawiłem i nie zamierzam.-  Słowa Harrego scisnely mój głodny żołądek. Zaczął burczec mi brzuch. Na tyle głośno ze Hazz go usłyszał.- jesteś głodna?  Zaprowadze cie do naszej ulubionej restauracji. Spędziliśmy tam pierwszą randkę i oświadczyłem ci się właśnie tam. Moze sobie cos przypomnisz.-chlopak wzial moje torby i prowadzil na parking. Rozgladalam sie. Nagle bez żadnych powodów podeszlam do czerwonego Lamborghini.  Chlopak jeszcze porozmawial z lekarzem. Zaczęłam smyrac maskę samochodu.  Pewien moment stanął mi przed oczami. Ja i harry całujący się. Harry przyciska mnie swoim cialem.  To trwało szybko. Za szybko.  Po chwili wrocilsm do rzeczywistości.  Chlopak podszedl di mnie i rzucił bagarze niestarannie na ziemię. 
-kochanie.  Skąd wiesz że to nasz samochód? -spytal niedowierzajac.
-pamiętam.  Jak jechaliśmy w nim.
-Mer! To wspaniale!-chlopak usciskal mnie. Poczulam cos znajomego.  Jego zapach.  Perfumy CK. Tak bardzo chciałam chłonąć to wszystko. Czułam jak Harry mnie kocha.-pojedziemy do domu. -chlopak otworzył mi drzwi.  Jechaliśmy.  Chlopak opowiadal mi o gemmie jak bardzo za mną tęskni.  Bylo zimno. Wzdrygnelam sie i nir chcący otworzyłam schowek. Z szafki wylecialy prezerwatywy.  Harry autonatycznie uśmiechnął sie lecz nie odrywal wzroju od drogi. Dojechalismy. Chlopak zaparkowal pod pięknym dużym domem.
-to nasz...
-tak. Kupilismy nie dawno.  Bardzo ci sie podobał.
-i dalej sie podoba. -weszliśmy do domu. Mój wzrok nie mógł sie skupić. Pożerałam każdy kącik budynku.  Harry pokazał mi wszystko. Zostala tylko jeszcze nasza sypialnia.  Czailam sie. Gdy weszłam ujrzalam duze czerwone lozko niestarannie zaslane. Nawal erotycznych wspimnien przejął kontrolę nad moim mózgiem. Nagle harry podszsdl od tyłu i pocalowal mnie. Oddalam pocałunek co szczerze mówiąc zdziwiło go to. Zaczelismy rozbierać się wzajemnie.  Ciuchy latały w powietrzu.  Chlopak rzucik mnie na łóżko i zaczął przygryzac moja szyję.  Nagle bez żadnych zastrzeżeń wbił się we mnie.  Wszystkie wspomnienia wróciły.  Doszliśmy.
-kocgam cie harry-wysapałam.
-nawet nie wiesz jak długo na to czekałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz